A w Nowym Roku jest sukces, testy i przyjemności

SONY DSC

Tak więc udało się! Mały kroczek dla ludzkości, ogromny dla mnie:)

Zgodnie z planem znalazłam na GitHubie kilka pythonowych open issues otagowanych “first-timers-only”, łatwych, a jednak o zróżnicowanym poziomie trudności. Napisałam do maintainerów pytając czy pomoc wciąż jest im potrzebna (z komentarzy i komunikatów “merged” wynikało, że kilka osób zaangażowało się  wcześniej w rozwiązanie poszczególnych problemów). Zaskoczyło mnie jak szybko dostałam potwierdzenie i równocześnie zachętę do działania. Na pięć moich zapytań cztery odpowiedzi otrzymałam dosłownie w ciągu kilku godzin.

Wybrałam najłatwiejszy temat (zgodnie z ideą literówek – chodzi o to by najpierw przejść proces pull request (PR) i oswoić się z nim, a dopiero później blokować się rzeczywistymi problemami z kodem).

I jak to zwykle bywa – problemy które wydawają się głęboko czarnomagiczne po krótkiej analizie zaczynają powoli nabierać wyrazu. Mój issue był naprawdę prościutki (chodziło o mechaniczne dopisanie zmiennych do komunikatu, który ma być wyświetlany użtkownikowi). Ale zrozumienie intencji zarządzającego projektem chwilę mi zajęło.  Postępowałam zgodnie z informacjami zawartymi w README.md, CONTRIBUTING.md i INSTALLATION.md, zainstalowałam wszystkie potrzebne pakiety, uruchomiłam program na roboczym serwerze i przygladnęłam się jak działa. Jak dla mnie fajnie, że program jest zwięzły i nieskomplikowany (choć tematyka blochchain jest dość gęsta:). Dzięki temu nie utknęłam w gąszczu kodu i nawet zyskałam poczucie że cokolwiek z tego rozumiem. A, i zarządzający projektem to niesamowicie pomocny i otwarty gość. To naprawdę czysta przyjemność zetknąć się z takim podejściem podczas pracy.

Idą za ciosem, wprowadziłam również zmiany do kolejnego projektu. Czy te zmiany == ulepszenia, to się dopiero okaże, bo jeszcze czekam na reakcję maitainera. Póki co zabrałam się za czytanie kolejnego kodu. Tym razem sprawa jest ciekawsza, bo dotyczy uzupełnienia dokumentacji projektu tak, by stała się bardziej zrozumiała dla początkujących użytkowników. A junior to, jak wiadomo, moja specjalność:) Przy czym spowodowanie by kod stał się bardziej czytelny obejmuje również/głównie opracowanie przykładów. A więc, wyzwanie!

I już myślałam, że na tym poziomie trudności pozostanę, gdy swój pomysł zgłosił mój Mentor. Tym samym stężenie czarnej magii osiągnęło poziom krakowskiego smogu. Otóż zajmiemy się usuwaniem stubów i nadpisywaniem ich przez mock i fake w tym programie. Testy, wiedziałam że mnie to kiedyś dopadnie. Niewiele póki co rozumiem, choć bardzo się staram:) Ale o tym już następnym razem….

Dla poprawy nastroju znalazłam zajęcie znacznie bliższe mojej strefy komfortu. Niedaleko mnie powstało miejsce dla dzieci. Magiczne, przecudne, pomysłowe, pastelowe i drewniane. I z pyszną kawką dla rodziców. I temu cudnemu miejscu robię zdjęcia do wykorzystania na stronę www, facebooka, do identyfikacji wizualnej itp. Mam wielką radość i satysfakcję że w jakiś sposób mogę włączyć się i pomóc rozwinąć się naprawdę świetnej inicjatywie. Niechaj się dzieje!

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s