Projekt “Open”

PICT0528

No to czas na powrót do codzienności po świątecznym obżarstwie i relaksie! Taki żarcik, bo na szczęście wyjatkowego obżarstwa nie zaznałam, a relaks wyłącznie tego szczególnego typu kiedy człowiek wraca po świętach do pracy i czuje przyjemny spokój i ciszę:)  Choć faktycznie tym razem był powód do świętowania, bo mój kręgosłup znów pozwala mi na urocze tete-a-tete z laptopem. Swoją drogą, żartów nie ma, trzeba się faktycznie pilnować i uwalniać od złych nawyków, bo przydługie posiady z kompem są po prostu groźne. I tu filmik ku własnej przestrodze.

Ale do rzeczy, czyli mały update. Ostrożnie przymierzam się do tematu kontrybuowania w projektach open source’owych. Ostrożnie, bo moją czujność wzmogły reakcje Ludzi Dobrze Znających Się Na Rzeczy – mówię na co się porywam i widzę w odpowiedzi uważny a jednocześnie pełen troski i niedowierzania wzrok. Gdyby umiał mówić pewnie byłoby to coś w rodzaju “kobieto, ach na co ci to, kompoty warz!” I komentarz, tym razem słowny: “wiesz, tylko nie zrażaj się, bo to takie… specyficzne jest”.

Aby więc przestać się czuć w tym temacie jak moja koleżanka na obrazku, zabrałam się do tematu metodycznie. Po pierwsze, podążając za ideą “first-timers-only” znalazłam potencjalne źródło problemów do rozwiązania.  37 issues do przeglądnięcia i stwierdzenia czy na tym etapie w którymkolwiek z nich mam coś do powiedzenia. Na chwile zwątpienia mam w zanadrzu prezentację Kenta C. Doddsa,  który bardzo fajnie działa na rzecz oswajania zielonych w temacie open source z procesem PR. Dla równowagi, uświadamia też właścicieli/koorynatorów projektów jak ważne jest ułatwianie juniorom zdobywania pierwszych szlifów oraz mocno promuje dobre praktyki w tym zakresie. Po drugie skorzystałam z zasobów pana Kenta przerabiając krótki tutorial dotyczący procesu PR (ach czemuż, czemuż pan Kent zadaje się głównie z JavaScriptem? Pewnie nie słyszał o Pythonie). Przy okazji, doceniłam side-effect swojego bootcampu, gdzie zarówno prework, jak i poszczególne egzaminy odbywały się z wykorzystaniem GitHuba i pull requestów. Gdyby jednak zaistaniała potrzeba, sam GitHub oferuje oczywiście kompletną informację “How to contribute to Open Source”. A, mam jeszcze jedno zestawienie projektów, które są otwarte na nowicjuszy. Może nie tak uroczo obrane z ości jak pierwsze źródło, ale też wygląda nieźle. Zawiera zbiory (w podziale na języki) projektów wybranych pod kątem “awsome for beginners”.  W tej sytuacji no excuses – teoria opanowana, gdybym, dajmy na to, chciała coś pull-requestować to przynajmniej formalnych głupot nie narobię. Chyba. Więc może następny wpis to wreszcie będzie jakaś success story. Muszę tylko znaleźć podobną skalę trudności issue co pan Kent będący młodym programistą. Jak wspominał w swojej prezentacji, jego pierwsza kontrybucja polegała na usunięciu literówki popełnionej w komentarzu. Ale w Javie:)

A gdyby tak prosto nie było, znalazłam bardziej uchwytną formę odwdzięczenia się społeczności za dotychczas doznane dobro, czyli tłumaczenie kursów udostępnionych na Courserze.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

w

Connecting to %s